Entries by admin

CO NOC

  co noc dżwigam ciemość zwierzęcą otchłań az po brzegi chmur z niespokoinymi rozlewiskami wiatrów gdzie toną wniebowzięci ciemność – uczepioną gwiazd i mego ramienia serce strachu przed sobą cień rozpalony w słońcu w imię cudzego nowego istnienia niepoczytalnie wrozac na dwoje rozrywam je na sobie

Wyobraznia tanczy

kolejny dzien zepchniety w przepasc nocy wciaz oddycha w mosieznym wieku bram nadetych do Ksiezyca ziemskich barw wiec wyobrazia tanczy pijana w sztok nekaterem leniwego kosmosu koszmarem kolejnego snu gdzie sam przelewam krew w glebine Tartarosu i tak od poczecia ofiarnym miesem rozciagniety na krzyzu obudzonego swiatlem zwierzecia bielmem wedrujac po tlumie czekam tych znakow na […]

ALASKA

noce ich srebrny ksiezyc pladruje niebo na grzbietach wilkow rany glebsze od snu rwa sie na dziwiek oddechu kolejna zerwana modlitwa w porannej zorzy namietnie dojrzewala jej slodycz jedyna ze slina przyniesiona na jezyk gorzka zdobycz nomada talizman na sen ciezszy od gwiazd splywajacy z koron nie obudzonych tesknota drzew noce ich srebrny księżyc plądruje […]